Używane elektryki w Polsce: rosnący popyt i trudna sprzedaż
Zapytania o historię używanych aut elektrycznych w Polsce rosną szybko, ale dealerzy wciąż mają kłopot ze sprzedażą. Sprawdź, skąd biorą się opory kupujących.
Używane samochody elektryczne w Polsce cieszą się rosnącym zainteresowaniem, ale ich sprzedaż przebiega wolniej niż w przypadku aut spalinowych. Dane firmy carVertical pokazują, że popyt rośnie szybko, a przeszkody leżą przede wszystkim po stronie wyceny i obaw kupujących o baterię.
Jak bardzo rośnie zainteresowanie używanymi elektrykami?
Zainteresowanie używanymi elektrykami w Polsce wzrosło w okresie 2024–2025 o 74,1% – tak wynika z analizy liczby sprawdzeń historii pojazdów przeprowadzonej przez carVertical. Kolejny okres przyniósł dalszy wzrost, wynoszący 48,9%. Dla porównania warto spojrzeć na sąsiadów i większe rynki Europy, gdzie tempo również jest wysokie.
| Kraj | Wzrost sprawdzeń używanych elektryków r/r |
|---|---|
| Słowacja | +121,9% |
| Finlandia | +110,2% |
| Czechy | +109,3% |
| Włochy | +30,9% |
| Niemcy | +28,3% |
| Francja | +27,6% |
Najmocniej rośnie zainteresowanie w krajach Europy Środkowej i Północnej. Polska wypada na tle tych danych jako rynek o silnym popycie, a dodatkowo dealerzy sami to potwierdzają: 61,2% z 49 polskich dealerów zauważyło wzrost zainteresowania elektrykami w ostatnim roku, a co piąty ocenił ten wzrost jako znaczący.
Dlaczego używane elektryki trudniej sprzedać?
Popyt nie przekłada się automatycznie na szybką transakcję. Ponad trzy miesiące na znalezienie nabywcy potrzebuje 46,9% dealerów, a 32,7% mierzy się z okresem dłuższym niż pół roku. Tylko 12,2% sprzedaje elektryka w ciągu miesiąca. Dla porównania, u dealera oznacza to zamrożony kapitał i wyższe koszty magazynowania.
Najczęściej wskazywane przeszkody to:
- obawy o trwałość i koszty akumulatora, wskazane przez 81,6% dealerów,
- utrata wartości, która utrudnia wycenę – 59,2% wskazań,
- wątpliwości co do rzeczywistego zasięgu – 57,1% wskazań.
Bateria jest sercem elektryka, a kupujący najbardziej boją się tego, czego nie widać w ogłoszeniu. Wymiana akumulatora po wygaśnięciu gwarancji to według eksperta wydatek liczony w tysiącach euro, co w przeliczeniu przy kursie orientacyjnie 4,3 zł za euro oznacza kilkanaście tysięcy złotych. Taka perspektywa skutecznie studzi entuzjazm przy zakupie auta starszego niż kilka lat.
Jak jeden z ekspertów ocenia kwestię ceny?
Ramunas Pletkus, ekspert motoryzacyjny carVertical, jak pisze w swoim materiale Do Rzeczy, „Jednym z najważniejszych argumentów jest cena. Samochody elektryczne w pierwszych latach tracą na wartości szybciej niż spalinowe”. Ta obserwacja tłumaczy, dlaczego dealerzy tak często wskazują na wycenę jako główną trudność.
Co pomaga w sprzedaży i zakupie używanego elektryka?
Odpowiedź zaczyna się od przejrzystości. carVertical wprowadził w raportach nową sekcję poświęconą elektrykom, obejmującą stan akumulatora i informacje o ładowaniu. Firma zapowiedziała też rozszerzenie raportów o dane dotyczące kondycji baterii, a także udostępniła interaktywną mapę szacowanego zasięgu dla wybranego adresu. Raporty bazują na danych z ponad 1000 źródeł w 37 krajach.
Co to oznacza dla Ciebie?
Jeśli planujesz zakup używanego elektryka, nie opieraj się wyłącznie na przebiegu i wyglądzie. Sprawdź historię pojazdu, zwróć uwagę na stan akumulatora i realistyczny zasięg w swoich codziennych warunkach. Przy sprzedaży warto z kolei przygotować pełną dokumentację baterii, bo to właśnie ona najbardziej wpływa na decyzję kupującego i wycenę. Rosnący popyt daje szansę, ale tylko wtedy, gdy oferta jest transparentna.
Na podstawie: Do Rzeczy. Tekst opracowany redakcyjnie.