11 września 2026
Rynek i Ceny

Rosatom buduje tanie elektryki z kompozytu. Rewolucja na rynku EV?

Rosatom przygotowuje linie tanich samochodów elektrycznych z nadwoziami z polimeru. Prototypy SUV-a i hatchbacka mają kosztować tyle co spalinowe odpowiedniki.

Aneta Borkowska · 11 września 2026
A white compact electric car is captured in motion on a highway using a dynamic panning technique.
Fot. Nico Kusuma Jaya / Pexels · Pexels License

Rosatom, rosyjski koncern nuklearny, wkracza na rynek pojazdów elektrycznych z ambitnym planem: wyprodukować tanie auta dostępne dla szerokiego grona konsumentów. Projekt zakłada wykorzystanie materiałów kompozytowych — technologii, w której Rosatom ma już ugruntowaną pozycję — do budowy całkowicie nowego podejścia do konstruowania elektryków.

Jak Rosatom chce zrobić tanie elektryki?

Strategia koncernu opiera się na radykalnym uproszczeniu procesu produkcji. Zamiast tradycyjnych metod tłoczenia i spawania, nowe pojazdy będą montowane z elementów wykonanych z polimeru. Centralnym elementem konstrukcji będzie nośna rama kompozytowa, która jednocześnie pełnić będzie funkcję obudowy dla akumulatora — to rozwiązanie łączy dwie funkcje w jedną część, zmniejszając liczbę komponentów i etapów montażu.

Nadwozie z polimeru ma dodatkową zaletę: jest odporne na korozję, co wydłuża żywotność pojazdu i zmniejsza koszty utrzymania. Dla rynku, na którym warunki atmosferyczne mogą być surowe, to istotna cecha.

Jakie prototypy przygotowuje Rosatom?

Projekt kieruje Roman Wojt, odpowiedzialny za rozwój pojazdów elektrycznych w koncernie. Jego zespół współpracuje z firmą Voyt, która opracowała dwa koncepcyjne nadwozia. Prototypy obejmują dwa segmenty: SUV-a oraz hatchbacka jednobryłowego — formaty, które cieszą się dużym zainteresowaniem konsumentów na rynkach wschodzących.

Oba pojazdy mają być gotowe do produkcji seryjnej, choć na liście faktów nie podano konkretnych terminów wprowadzenia na rynek.

Ile będą kosztować nowe elektryki?

Kluczowym elementem strategii Rosatomu jest cena. Nowe pojazdy mają kosztować zbliżoną kwotę do spalinowych samochodów tej samej klasy. Dla porównania: Lada Granta, popularne auto w segmencie budżetowym, kosztuje od 750 tys. rubli, co przelicza się na około 33 tys. złotych. Jeśli Rosatom dotrzyma słowa, jego elektryki będą dostępne dla konsumentów, którzy dziś kupują tanie samochody spalinowe.

Taka cena jest możliwa dzięki lokalnej produkcji — 90 procent części będzie wytwarzane krajowo, co eliminuje koszty importu i logistyki międzynarodowej.

Co to oznacza dla rynku pojazdów elektrycznych?

Wejście Rosatomu na rynek tanich elektryków może zmienić krajobraz dostępności EV-ów. Dotychczas większość niedrogich modeli elektrycznych pochodzi z Chin lub wymaga znaczących subsydiów rządowych, aby być konkurencyjnymi cenowo wobec spalinowych odpowiedników. Jeśli Rosatom rzeczywiście dostarczy pojazdy w cenie porównywalnej do aut tradycyjnych, bez dodatkowych dopłat, mogą one przyciągnąć konsumentów, którzy dotąd nie rozważali przejścia na elektrykę ze względu na koszty.

Projekt również pokazuje, że materiały kompozytowe — długo uważane za niszowe rozwiązanie — mogą stać się kluczem do obniżenia ceny pojazdów elektrycznych. Uproszczenie procesu produkcji (brak tłoczenia i spawania) to nie tylko kwestia kosztów, ale też potencjalnie szybsza produkcja i mniejsze wymagania wobec infrastruktury fabrycznej.

Dla branży EV to sygnał, że droga do demokratyzacji pojazdów elektrycznych może przebiegać przez innowacyjne materiały i procesy, a nie wyłącznie przez subsydia lub masową produkcję.

Na podstawie: Spider's Web. Tekst opracowany redakcyjnie.