Mitsubishi Eclipse Sportback EV wraca, ale nie do Polski
Mitsubishi wskrzesza legendę Eclipse jako elektryczny crossover na bazie Nissana Leafa. Dlaczego Europejczycy go nie dostaną i co to oznacza dla rynku EV?
Mitsubishi Eclipse Sportback EV to elektryczny crossover oparty na trzeciej generacji Nissana Leafa, który powróci na rynek Ameryki Północnej w drugiej połowie 2025 roku jako rocznik 2027, ale nie trafi do Europy ani Polski.
Nazwa Eclipse działa na motoryzacyjnych entuzjastów jak zastrzyk adrenaliny. Jedno słowo i wyobraźnia przenosi się do lat dziewięćdziesiątych — do salonu z prospektem w dłoniach, do widoku nisko zawieszonego coupe o kształtach wyrwanych wprost z japońskiej animacji. W Polsce Eclipse nigdy nie był sprzedawany oficjalnie, a mimo to każdy miłośnik motoryzacji wie, czym był — widział go w filmach takich jak “Szybcy i Wściekli”. To był samochód z plakatów, z gier, z garażowego marzenia.
Dlaczego Eclipse wraca właśnie teraz?
Mitsubishi ogłosiło powrót nazwy Eclipse jako część ambitnego planu o nazwie Momentum 2030. Strategia zakłada elektryfikację jako jeden z czterech filarów transformacji marki, rozbudowę oferty modelowej, modernizację sieci sprzedaży i wzmocnienie współpracy z dilerami. Firma zobowiązała się wprowadzać co roku co najmniej jeden nowy lub gruntownie odświeżony model aż do roku 2030.
Eclipse Sportback będzie pierwszym modelem z tego planu. Na początku 2027 roku dołączy do niego zupełnie nowy, terenowy wariant Outlandera. Problem w tym, że ten wielki plan na razie dotyczy wyłącznie Ameryki Północnej.
Co kryje się pod maską Eclipse Sportback?
Mitsubishi nie robi z tego żadnej tajemnicy — Eclipse Sportback EV opiera się na nowej generacji Nissana Leafa. Różnice między oboma modelami mają charakter wyłącznie kosmetyczny. To jest definicja komunikacyjnej odwagi: przyznać publicznie, że twój “nowy” samochód to w istocie przebrany sąsiad.
Z przodu Eclipse dostał znacznie bardziej agresywny zderzak niż Leaf i prostokątny wlot powietrza. Wyżej umieszczono charakterystyczne reflektory LED z innym wzorem, a w miejscu gładkiego czarnego panelu Leafa pojawił się “grill” złożony z pionowych elementów. Z tyłu pojawił się bardziej agresywny dyfuzor i inne lampy tylne. Mitsubishi zachowało trójramienny kształt kół Nissana, nadając im własną, bardziej trójkątną interpretację. Na drzwiach pojawiło się wielkie logo EV.
Parametry techniczne Eclipse Sportback EV
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Silnik | Elektryczny 160 kW (217 KM) |
| Moment obrotowy | 355 Nm |
| Przyspieszenie 0–100 km/h | 7,6 sekundy |
| Bateria 1 | 52 kWh |
| Zasięg baterii 1 (WLTP) | Do 436 km |
| Bateria 2 | 75 kWh |
| Zasięg baterii 2 (WLTP) | Do 604 km |
| Platforma | CMF-EV (wspólna z Nissanem Leafem) |
Leaf, na którym Eclipse się opiera, nie jest złym samochodem. To trzecia generacja ikonicznego elektryka, zbudowana na modularnej platformie CMF-EV. Silnik elektryczny generuje 217 KM i 355 Nm momentu obrotowego — to liczby, za które jeszcze kilka lat temu były niemożliwe w tego typu pojazdach.
Rebadging jako strategia przemysłowa
To, co robi Mitsubishi, to solidna robota rebadgingowa — nie bezmyślna, po prostu porządna strategia przemysłowa. W dobie sojuszu Renault-Nissan-Mitsubishi jest to równie naturalne jak wspólne zamówienie obiadu przez kilka osób, z których każda dostaje to samo, tyle że w innym kolorze talerza.
Mitsubishi w Europie nie ma, poza Micrą, własnej oferty elektrycznej. To ironia, bo historia elektryfikacji tej marki sięga lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Kulminacją tych wysiłków był i-MiEV — pierwszy na świecie masowo produkowany samochód elektryczny, który trafił na rynki w 2009 roku. Rok później świat poznał Outlandera PHEV, wówczas pierwszą na świecie hybrydę plug-in w segmencie SUV. Mitsubishi lubiło być pierwsze. Potem jakoś przestało.
Co to oznacza dla rynku?
Powrót nazwy Eclipse bez dostępu do rynku europejskiego jest zarówno ekscytujący, jak i rozczarowujący. Eclipse funkcjonuje w polskiej motoryzacyjnej wyobraźni z siłą zupełnie nieproporcjonalną do liczby zarejestrowanych egzemplarzy — to był samochód z plakatów, z gier, z garażowego marzenia. Teraz to samo słowo oznacza “elektryczny crossover na bazie Nissana”.
Sentyment to potężna broń marketingowa. Mitsubishi wie o tym doskonale. Pytanie, czy za nazwą pójdzie cokolwiek, co ją uzasadni, czy tylko dobrze zrobi kwartalnym słupkom sprzedaży na rynku amerykańskim. Dla europejskich fanów marki to kolejny sygnał, że Mitsubishi coraz bardziej skupia się na Ameryce Północnej, pozostawiając stary kontynent w cieniu swoich ambicji transformacyjnych.
Najczęstsze pytania
Czy Mitsubishi Eclipse Sportback EV będzie dostępny w Polsce?
Nie. Eclipse Sportback EV to wyłącznie model dla Ameryki Północnej, wprowadzony w drugiej połowie 2025 roku jako rocznik 2027. Europa i Polska nie figurują w planach dystrybucji Mitsubishi na kolejne lata.
Na czym opiera się Mitsubishi Eclipse Sportback EV?
Eclipse Sportback EV to przebrany Nissan Leaf trzeciej generacji na platformie CMF-EV. Różnice między modelami mają charakter wyłącznie kosmetyczny — inny zderzak, reflektory, grill i lampy tylne.
Jakie są parametry Mitsubishi Eclipse Sportback EV?
Samochód ma silnik elektryczny 160 kW (217 KM), moment obrotowy 355 Nm, przyspieszenie do 100 km/h w 7,6 sekundy. Dostępne baterie: 52 kWh (436 km zasięgu) i 75 kWh (604 km zasięgu wg WLTP).
Dlaczego Mitsubishi wybrało nazwę Eclipse dla nowego elektryka?
Eclipse to legenda motoryzacyjna z lat 90., która ma ogromną siłę emocjonalną wśród fanów sportowych aut. Mitsubishi wykorzystuje sentyment do marki w ramach strategii Momentum 2030, mającej na celu redefiniowanie firmy jako producenta nowoczesnych elektryków.
Czy Mitsubishi ma doświadczenie w produkcji samochodów elektrycznych?
Tak. Historia elektryfikacji Mitsubishi sięga lat 70. XX wieku. Firma wyprodukła i-MiEV — pierwszy na świecie masowo produkowany samochód elektryczny (2009) oraz Outlandera PHEV — pierwszą hybrydę plug-in w segmencie SUV (2010).
Na podstawie: Vehis. Tekst opracowany redakcyjnie.