3 listopada 2026
Technologia i Baterie

Cyberbezpieczeństwo aut elektrycznych i ładowarek – analiza ryzyk

Ataki na samochody elektryczne i stacje ładowania nie wymagają fizycznego dostępu do pojazdu.

Krzysztof Majewski · 3 listopada 2026
Close-up view of an electric vehicle charging with a focus on the connector and charging port.
Fot. Giant Asparagus / Pexels · Pexels License

Cyberbezpieczeństwo samochodów elektrycznych, stacji ładowania i sieci energetycznej przestaje być tematem wyłącznie dla specjalistów, bo każdy z tych elementów jest coraz silniej połączony z internetem i z systemami zarządzania.

Czy samochód elektryczny można zaatakować zdalnie?

Tak, atak na nowoczesny pojazd może zostać przeprowadzony bez fizycznego dostępu do auta. Wynika to z ogromnej ilości oprogramowania, które steruje pracą pojazdu, oraz z łączności, jaką samochody utrzymują z zewnętrznymi systemami.

Raport „Cyberbezpieczeństwo Nowej Mobilności”, przygotowany przez PSNM przy współpracy Ośrodka Studiów Wschodnich, Łukasiewicz – PIMOT oraz Łukasiewicz AI, wskazuje, że skala kodu w jednym aucie jest porównywalna z dużymi systemami informatycznymi.

Które elementy samochodu są najbardziej narażone?

Najwięcej słabych punktów wynika z liczby komponentów sterujących. Poniższe dane pochodzą z raportu PSNM i pokazują, skąd bierze się problem.

ObszarWartość wg raportu PSNM
Linie kodu w nowoczesnym samochodzieponad 200 mln
Jednostki ECU w nowoczesnym samochodzieok. 100
Publiczne punkty ładowania w Polsceponad 14 tys.
Auta objęte incydentem z grudnia 2024 r.ok. 800 tys.

Im więcej kodu i sterowników, tym więcej miejsc, w których mogą pojawić się luki. Każdą z nich trzeba łatać, monitorować i testować.

Czy stacje ładowania mogą stać się celem hakerów?

Tak, zagrożenie dotyczy również infrastruktury. Według PSNM potencjalnymi celami są stacje ładowania, systemy zarządzania flotami oraz infrastruktura energetyczna.

Szczególnie groźne jest przejęcie systemu zarządzania ładowarkami. Pozwala ono zdalnie wyłączyć część punktów, co w praktyce może sparaliżować ładowanie w dużej skali. W Polsce, gdzie PSNM wskazuje na ponad 14 tys. publicznie dostępnych punktów, skutki takiego ataku byłyby odczuwalne dla wielu kierowców jednocześnie.

Technologie smart charging oraz V2G wiążą pojazdy z siecią energetyczną. Ułatwiają zarządzanie obciążeniem, ale jednocześnie łączą świat motoryzacji z infrastrukturą, która ma znaczenie dla bezpieczeństwa państwa.

Co wydarzyło się z danymi kierowców w grudniu 2024 roku?

W grudniu 2024 roku doszło do incydentu z danymi telematycznymi ok. 800 tys. aut elektrycznych jednego koncernu. Informacje przez wiele miesięcy były przechowywane w źle zabezpieczonej chmurze.

Co istotne, dane pozwalały ustalić dokładną lokalizację pojazdów. Oznacza to, że naruszenie dotyczyło nie tylko danych technicznych, lecz także prywatności właścicieli.

Czy zagrożenie dotyczy także wojska?

Portal Militarnyi opisał 12.10.2026 przypadek z Norwegii, w którym chińskie samochody wojskowe automatycznie nagrywały materiał podczas ćwiczeń. Nagrania obejmowały trasy przejazdów, infrastrukturę wojskową i możliwe kody dostępu do obiektów.

Ten przykład pokazuje, że pojazd może działać jak mobilny czujnik zbierający informacje, nawet bez świadomości użytkownika.

Dlaczego jednorazowa certyfikacja nie wystarcza?

Aleksander Rajch, członek zarządu PSNM, podkreśla w materiale Ekologia.pl: „Cyberbezpieczeństwa nie da się sprawdzić raz, przy homologacji. Trzeba je weryfikować przez cały cykl życia pojazdu i ładowarki, po każdej aktualizacji oprogramowania”.

Z faktów wynika prosta konsekwencja: skoro każda aktualizacja zmienia kod, każda zmiana wymaga ponownego sprawdzenia. Homologacja poświadcza stan z dnia dopuszczenia, a nie stan auta po kilku latach eksploatacji.

Co to oznacza dla Ciebie jako kierowcy?

Jako właściciel auta elektrycznego powinieneś traktować aktualizacje oprogramowania jako element bezpieczeństwa, a nie tylko funkcję dodatkową. Warto instalować je regularnie i korzystać z oficjalnych kanałów producenta.

Drugi obszar to dane. Aplikacje mobilne i usługi telematyczne zbierają informacje o trasach i lokalizacji, dlatego warto sprawdzić, jakie uprawnienia przyznajesz i które dane są udostępniane. Trzeci obszar to ładowanie: jeśli korzystasz z publicznych stacji, zwracaj uwagę na wiarygodność operatora i na to, czy ładowarka działa stabilnie.

Ryzyko dotyczy także użytkowników floty i firm. Dla nich kluczowe staje się zarządzanie dostępem do systemów i regularny przegląd zabezpieczeń, bo przejęcie jednego panelu może wpłynąć na cały park pojazdów.

Na podstawie: Ekologia.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.