1 listopada 2026
Rynek i Ceny

Rejestracje elektryków w Polsce we wrześniu 2026 spadły o 21,9%

Sprzedaż elektryków w Polsce cofnęła się we wrześniu 2026 roku, mimo rocznego wzrostu. Sprawdź, co stoi za spadkiem i jak wypadamy na tle Unii Europejskiej.

Aneta Borkowska · 1 listopada 2026
Aerial view of multiple Tesla cars parked alongside branded flags in a city street.
Fot. Makara Heng / Pexels · Pexels License

Rejestracje elektrycznych samochodów osobowych w Polsce spadły we wrześniu 2026 roku o 21,9% w porównaniu z wrześniem poprzedniego roku, mimo że w skali całego okresu nadal rosną. Ten paradoks ma prostą przyczynę: wygasł program dopłat NaszEauto, który na początku 2026 roku przestał przyciągać nabywców.

Ile elektryków zarejestrowano w Polsce we wrześniu 2026 roku?

We wrześniu 2026 roku w Polsce zarejestrowano niespełna 3,5 tys. samochodów elektrycznych, co stanowiło 6,2% wszystkich rejestracji. Rok wcześniej wynik był wyraźnie lepszy, a spadek r/r wyniósł 21,9%.

Warto jednak spojrzeć szerzej. Na koniec września 2026 roku liczba elektryków osobowych w Polsce sięgała 152 768 sztuk, a cała flota BEV liczyła 166 579 pojazdów. Oznacza to wzrost o 49% w ujęciu rocznym, co pokazuje, że trend rynkowy od dłuższego czasu biegnie w górę.

OkresLiczba rejestracji elektrykówKomentarz
IV kwartał 2025ok. 17,5 tys.Ostatni okres z dopłatami NaszEauto
I–III kwartał 2026niespełna 24,5 tys.Okres po zakończeniu programu
Wrzesień 2026niespełna 3,5 tys.Spadek o 21,9% r/r
X 2025–IX 2026 (łącznie)41 964Dane PZPM

Te liczby pokazują, że przed zmianą zasad dopłat rynek działał szybciej, a po nich zwolnił. Wrzesień był jednak wyraźnie lepszy od poprzedniego miesiąca: PZPM odnotował wzrost o ok. 59% m/m, czyli o 1,3 tys. pojazdów.

Dlaczego sprzedaż elektryków w Polsce spadła po zakończeniu dopłat NaszEauto?

Głównym powodem spadku jest zakończenie programu dopłat NaszEauto na początku 2026 roku. Bez wsparcia finansowego część kupujących, którzy wcześniej wybierali auta elektryczne, wróciła do modeli spalinowych lub zrezygnowała z zakupu w danym okresie.

Warto zauważyć, że okres po wygaszeniu programu nie oznacza całkowitego załamania. Sprzedaż w pierwszych trzech kwartałach 2026 roku wyniosła niespełna 24,5 tys. elektryków, co daje średnio mniej więcej osiem tysięcy sztuk kwartalnie. Ten poziom odbiega od szczytu z końca 2025 roku, gdy w czwartym kwartale zarejestrowano ok. 17,5 tys. aut, ale rynek nie znalazł się w zapaści.

Jak Polska wypada na tle Unii Europejskiej?

Polska wyróżnia się na tle wspólnoty negatywnie. Według zestawienia, na które powołuje się Bankier.pl, nasz kraj był jedynym państwem UE, w którym sprzedaż elektryków spadała.

Kontekst europejski jest zupełnie inny. W pierwszych ośmiu miesiącach 2026 roku, według danych ACEA, w Unii zarejestrowano 1,64 mln elektryków, czyli o 45% więcej niż rok wcześniej. Co istotne, po raz pierwszy w historii elektryki były rejestrowane częściej niż auta z silnikiem benzynowym. To pokazuje, że przyczyna polskiego spadku leży raczej w lokalnych warunkach rynkowych niż w ogólnym odwrocie od elektromobilności.

Jakie auta z gniazdka kupowano obok czystych elektryków?

Samochody z gniazdka, czyli BEV i hybrydy plug-in, łącznie stanowiły we wrześniu 2026 roku 15% rejestracji. W tym samym miesiącu Tesla zarejestrowała 671 aut, co dało jej udział 19,3%, wobec 69 rejestracji w sierpniu i 47 w lipcu 2026 roku.

Hybrydy plug-in radzą sobie w Polsce lepiej niż czyste elektryki. W sierpniu 2026 roku zarejestrowano ich blisko 5 tys., a udział wyniósł 8,8%. W okresie od października 2025 do września 2026 roku hybryd plug-in było 51,9 tys., czyli o 10 tys. więcej niż BEV. To wyraźny sygnał, że część kierowców wybiera rozwiązanie łączące prąd z paliwem, zanim zdecyduje się na pełny elektryk.

Jak wygląda infrastruktura ładowania w Polsce?

Na koniec września 2026 roku w Polsce działało 13 936 ogólnodostępnych punktów ładowania. Z tej liczby 6 823 to ładowarki prądu przemiennego (49%), a 7 113 to ładowarki prądu stałego (51%).

Które miasta mają najwięcej punktów ładowania?

Najwięcej ładowarek znajduje się w Warszawie, gdzie jest 955 punktów. Kolejne miejsca zajmują Gdańsk z 461 punktami, Poznań z 438 oraz Kraków z 390. Szczecin i Wrocław mają po 369 punktów każdy.

MiastoLiczba punktów ładowania
Warszawa955
Gdańsk461
Poznań438
Kraków390
Szczecin369
Wrocław369

Przewaga stolicy jest wyraźna, a duże ośrodki regionalne tworzą drugą grupę. Dla kierowców spoza tych miast dostępność szybkiego ładowania może nadal być ograniczona.

Co to oznacza dla kierowców i rynku?

Obecny spadek rejestracji nie przekreśla rozwoju elektromobilności w Polsce, ale pokazuje, jak bardzo rynek zależy od wsparcia publicznego. Dane z ostatnich miesięcy sugerują, że bez dopłat sprzedaż elektryków wraca do wolniejszego tempa, a kupujący coraz chętniej sięgają po hybrydy plug-in.

Jeśli rozważasz zakup elektryka, warto porównać, jak wygląda dostęp do ładowarek w Twoim mieście, zwłaszcza poza największymi aglomeracjami. Przy planowaniu zakupu uwzględnij też fakt, że w Polsce działa już ponad 13 tys. publicznych punktów, a ich rozmieszczenie jest wyraźnie nierówne. Rynek wtórny i ceny aut mogą zareagować na zmianę popytu, dlatego decyzję warto podejmować w oparciu o bieżące oferty i dostępne programy wsparcia.

Na podstawie: Bankier.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.