Technologia i Baterie

Qi2 w telefonach: dlaczego Samsung wciąż się opiera?

Dlaczego Samsung Galaxy nie ma pełnego ładowania Qi2 jak iPhone czy Pixel? Poznaj prawdziwe powody opóźnień i co czeka nas w przyszłości.

Redakcja · 15 czerwca 2026
Three smartphones connected to chargers on a wooden surface, showcasing modern technology
Fot. Stanley Ng / Pexels · Pexels License

Samsung Galaxy obsługuje tylko wariant “Gotowy na Qi2”, który wymaga kompatybilnego etui z magnesami, a nie pełny standard Qi2 z magnesami zintegowanymi bezpośrednio w obudowę telefonu — to kluczowa różnica, którą większość użytkowników nie rozumie.

Qi2 w iPhone’ach i Pixelach: standard, którego Samsung unika

Apple od lat stosuje bezprzewodowe ładowanie w iPhone’ach z magnesami umieszczonymi bezpośrednio w obudowie. Google poszedł tym samym tropem w serii Pixel 10 i planuje powtórzyć to w Pixel 11. Rozwiązanie jest eleganckie: magnesy eliminują niepotrzebne straty energii, a ładowanie staje się intuicyjne — wystarczy przyłożyć ładowarkę, a telefon automatycznie się pozycjonuje.

Samsung, pomimo że brał udział w opracowaniu technologii Qi2 w ramach Wireless Power Consortium (WPC), zdecydował się na inną ścieżkę. Galaxy S25 Ultra, S26 Ultra i (jak się spodziewamy) S27 Ultra nie otrzymają pełnego Qi2. Zamiast tego Samsung oferuje wariant “Gotowy na Qi2”, gdzie magnesy znajdują się w etui, a nie w samym telefonie.

Dlaczego Samsung konsekwentnie odrzuca pełny Qi2?

Samsung wielokrotnie tłumaczył swoją decyzję. Dla Galaxy S25 Ultra firma twierdziła, że użytkownicy nie byli zainteresowani tą technologią. Gdy spekulacje na temat S26 Ultra narastały, Samsung ponownie zablokował projekt — tym razem powołując się na obawę o dodatkową grubość telefonu. Nawet pół milimetra więcej może być problemem w świecie, gdzie producenci konkurują o najcieńsze urządzenia.

To nie jest przypadek. Samsung jest znany z konserwatyzmu w kwestii zmian designu. Zintegrowanie magnesów wymaga fizycznych zmian w obudowie — muszą być widoczne i muszą gdzieś się zmieścić. W czasach, gdy baterie rosną, a grubość maleje, znalezienie miejsca na magnesy to rzeczywiście wyzwanie logistyczne.

Koszty i ryzyko: dlaczego producenci przerzucają problem na etui

Istnieje głębszy powód niż sama grubość. Integracja pełnego Qi2 w obudowie to dodatkowe koszty produkcji i potencjalne problemy z gwarancją. Jeśli coś pójdzie nie tak z magnesami — na przykład osłabną lub spowodują interferencje — producent telefonu ponosi odpowiedzialność.

Tymczasem model “Gotowy na Qi2” jest bezpieczniejszy biznesowo. Magnesy trafiają do etui — to problem producenta akcesoriów, a nie telefonu. Samsung nie musi martwić się o dodatkowe koszty, nie musi zmieniać design, a użytkownicy, którzy chcą pełnego Qi2, mogą kupić kompatybilne etui.

Ta strategia ma sens finansowy, ale nie zadowala entuzjastów technologii ani nie przyciąga użytkowników, którzy chcą prostszego doświadczenia ładowania.

Gdzie jest reszta branży Android?

Huawei, Xiaomi i inni producenci mają dostęp do technologii Qi2. Teoretycznie nic im nie stoi na przeszkodzie, aby ją wdrożyć. Jednak dotychczas tylko Google zdecydował się być pionierem — oprócz HMD i kilku innych marek, które wciąż pozostają niszowe.

Większość produccentów Android czeka. Obserwują, jak Apple i Google radzą sobie z magnesami w obudowach. Czekają na spadek kosztów. Czekają, aż standard się ustabilizuje. To typowe dla branży — niechęć do bycia pierwszym, który podejmie ryzyko.

Co czeka nas w przyszłości?

W nadchodzącym roku iPhone 18 i Pixel 11 będą miały pełny Qi2. Samsung znowu będzie na ogonie. Jeśli Galaxy S27 Ultra nie otrzyma zintegrowanych magnesów, może to być duży problem dla koreańskiego giganta. Użytkownicy oczekują znaczących skoków generacyjnych, a nie tylko optymizacji oprogramowania.

Apple już się z tego śmieje — a jeśli Samsung będzie kontynuować tę strategię, śmiech będzie jeszcze głośniejszy. W świecie, gdzie konkurencja między flagowymi modelami jest zacięta, brak pełnego Qi2 to nie tylko brak funkcji, to brak wizji i zaangażowania w doświadczenie użytkownika.

Co to oznacza dla użytkowników

Dla właścicieli Samsungów oznacza to, że jeśli chcą wygody pełnego Qi2, muszą kupić dodatkowe etui. To dodatkowy koszt i dodatkowa warstwa między telefonem a ładowarką. Dla użytkowników iPhone’ów i Pixeli oznacza to przewagę — już dziś mogą korzystać z bardziej zaawansowanego standardu bez żadnych dodatków. A dla branży Android oznacza to, że Samsung, mimo bycia jednym z największych producentów, pozwala innym firmom być liderami w innowacyjności ładowania bezprzewodowego.

Najczęstsze pytania

Jaka jest różnica między Qi2 a "Gotowy na Qi2"?

"Gotowy na Qi2" wymaga kompatybilnego etui z magnesami (jak Samsung Galaxy), podczas gdy pełny Qi2 ma magnesy zintegrowały bezpośrednio w obudowę telefonu (jak iPhone 12+ czy Pixel 10). Pełna wersja zapewnia bardziej niezawodne ładowanie bez potrzeby dodatkowych akcesoriów.

Czy Samsung Galaxy będzie miał Qi2 w S27 Ultra?

Na razie brak potwierdzenia. Samsung konsekwentnie odmawiał integracji magnesów w obudowie, powołując się na brak zainteresowania użytkowników i obawy o grubość telefonu. Galaxy S25 Ultra i S26 Ultra również tego nie otrzymały.

Dlaczego producenci telefonów unikają pełnego Qi2?

Główne powody to dodatkowe koszty produkcji, konieczność znalezienia miejsca na magnesy w coraz cieńszych obudowach oraz konserwatyzm designu. Producenci mogą przerzucić odpowiedzialność na producentów etui, unikając ryzyka technologicznego i wydatków.

Które telefony mają pełny Qi2 z magnesami w obudowie?

Głównie iPhone 12 i nowsze (od Apple) oraz seria Pixel 10 (od Google). HMD i kilka innych marek również to oferują, ale jest to wciąż niszowy standard w branży Android.

Czy Huawei i Xiaomi mogą dodać Qi2 do swoich telefonów?

Teoretycznie tak — mają dostęp do technologii i mogą ją zintegrować. Jednak dotychczas zdecydowały się czekać, obserwując strategie Apple i Google, zamiast być pionierami w tej zmianie.

Na podstawie: Samsung magazín. Tekst opracowany redakcyjnie.