Rekordowy wrzesień rejestracji elektryków w Europie
Wrzesień 2026 przyniósł w Europie 300 202 rejestracje BEV i wzrost o 70,3% rok do roku.
We wrześniu 2026 roku w 17 europejskich rynkach zarejestrowano 300 202 samochody elektryczne typu BEV, co oznacza wzrost o 70,3% rok do roku. Udział takich aut w nowych osobówkach sięgnął 32,6%.
Ile samochodów elektrycznych zarejestrowano w Europie we wrześniu 2026 roku?
Na 17 analizowanych rynkach wrzesień 2026 okazał się wyjątkowo mocnym miesiącem dla elektromobilności. Same Niemcy odnotowały 88 724 rejestracje BEV, a Francja 65 243. Ten wynik pokazuje, że dwa największe rynki motoryzacyjne kontynentu napędzają wzrost w równym stopniu.
Od początku roku do końca wrzesienia w Europie zarejestrowano 1,98 mln samochodów BEV. To wynik o 38,1% lepszy niż w analogicznym okresie roku poprzedniego, co potwierdza, że trend nie jest jednorazowym skokiem.
Które kraje mają największy udział aut BEV?
Najwyższy udział elektryków w sprzedaży nowych aut odnotowano w krajach skandynawskich. Norwegia osiągnęła 98,8%, a Dania 88,8%. Poniższa tabela zestawia udziały BEV w ośrodkach, dla których podano dane.
| Kraj | Udział BEV we wrześniu 2026 |
|---|---|
| Norwegia | 98,8% |
| Dania | 88,8% |
| Finlandia | 62,7% |
| Szwecja | 49% |
| Belgia, Holandia, Irlandia, Portugalia | ok. 50% |
| Francja | 41,7% |
| Niemcy | 34,6% |
| Czechy | 11,2% |
| Włochy | 7,6% |
| Polska | 6,2% |
Różnice są ogromne. Między Norwegią a Polską przepaść wynosi ponad 90 punktów procentowych, co dobrze pokazuje, jak nierówny jest postęp elektryfikacji w Europie.
Dlaczego Polska pozostaje daleko za czołówką?
Polski udział BEV wynosi 6,2%, czyli wyraźnie poniżej średniej wyliczonej dla całej Europy. Dane z tego zestawienia pokazują, że kraje o najszybszym tempie zmian mają już za sobą okres dużych zachęt i rozbudowanej infrastruktury. Dla polskiego kierowcy oznacza to, że rynek wtórny i oferta nowych modeli elektrycznych wciąż rozwijają się w mniejszym tempie niż na Zachodzie.
Co napędza popyt na samochody elektryczne?
Według Reutersa za wzrostem popytu stoją przede wszystkim wysokie ceny paliw oraz wsparcie finansowe. EU Today wskazuje natomiast na szerszy zestaw czynników: dochody gospodarstw domowych, zachęty, ceny samych pojazdów i dostęp do infrastruktury ładowania. Oba spojrzenia uzupełniają się: paliwo sprawia, że elektryk staje się bardziej opłacalny w eksploatacji, a dopłaty i dostępność ładowarek obniżają barierę zakupu.
Czego dotyczy spór o unijne normy emisji?
Spór dotyczy wspólnego stanowiska Francji i Niemiec, opublikowanego 16 października. Oba kraje opowiadają się za większą elastycznością wobec celów emisyjnych Unii Europejskiej i za złagodzeniem części wymogów nałożonych na sektor motoryzacyjny.
W tle sporu znajdują się kwestie przemysłowe: produkcja baterii, dostęp do surowców, rosnące koszty oraz konkurencja z Chin. Im trudniej i drożej produkować ogniwa oraz samochody, tym silniejszy staje się argument za rozłożeniem obowiązków w czasie.
Co to oznacza dla Ciebie?
Jeśli planujesz zakup auta, zwróć uwagę na dwa równoległe procesy. Z jednej strony rynek elektryków rośnie w tempie, które trudno ignorować, a wysokie ceny paliw mogą sprawić, że koszt eksploatacji BEV będzie korzystniejszy niż w przeszłości. Z drugiej strony zmiany w unijnych normach mogą wpłynąć na ofertę producentów oraz na ceny modeli, dlatego warto śledzić decyzje Brukseli przed podpisaniem umowy. Przy wyborze auta sprawdź też dostępność ładowania w miejscu, w którym mieszkasz i jeździsz najczęściej.
Na podstawie: Elektromobilni.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.