Honda testuje ładowanie EV w trakcie jazdy. Jak działa technologia WPT?
Honda wspólnie z Taisei Corporation sprawdza przesył energii z nawierzchni drogi do aut elektrycznych.
Ładowanie w trakcie jazdy to technologia, która ma pozwolić samochodom elektrycznym pobierać energię bez zatrzymywania się na stacji. Honda, wspólnie z Taisei Corporation, testuje rozwiązanie oparte na bezprzewodowym przesyle energii z nawierzchni drogi, w skrócie WPT (Wireless Power Transfer).
Jak działa bezprzewodowe ładowanie z drogi?
System składa się z dwóch głównych elementów. Pierwszy, nadajnik, znajduje się pod nawierzchnią i to on wytwarza energię. Drugi, odbiornik, zamontowany jest pod spodem pojazdu. Gdy auto przejeżdża nad instalacją, energia przechodzi między tymi częściami bez przewodów, a bateria może się ładować w tym czasie.
Taka konstrukcja wymaga przebudowy fragmentu drogi, dlatego projekt rozpatruje się raczej jako uzupełnienie istniejącej infrastruktury niż jej natychmiastowe zastąpienie.
Od kiedy i dla kogo ma działać ta technologia?
Pierwsze zastosowania mają dotyczyć dużych pojazdów użytkowych, czyli ciężarówek i autobusów, które pokonują ustalone trasy i mogą korzystać z przewidywalnej infrastruktury. Dopiero później technologia miałaby trafić do osobówek.
Kiedy ruszają testy?
Na początku ma powstać tor testowy budowany wspólnie z Taisei, który zostanie ukończony do końca 2026 roku. Testy na drogach publicznych w Japonii zaplanowano na 2027 rok.
Jaka moc jest planowana?
Po modernizacji systemu Honda przewiduje przesył mocy na poziomie 150 kW. Warto jednak pamiętać, że producent nie opublikował jeszcze danych o efektywności transferu ani o łącznej ilości energii, jaką pojazd mógłby otrzymać w trakcie jazdy. Bez tych informacji trudno ocenić, jak wypadłaby ta technologia w praktyce na tle ładowania stacjonarnego.
Czy to zastąpi stacje ładowania?
Nie w najbliższym czasie. Honda wprost podkreśla, że bezprzewodowe ładowanie z drogi nie zastąpi całkowicie stacji ładowania. Ma raczej wydłużać zasięg i ograniczać przestoje na trasach, na których instalacja zostanie wdrożona.
Kto jeszcze pracuje nad podobnymi rozwiązaniami?
Honda nie jest jedynym graczem na tym polu. Stellantis przedstawił już w 2021 roku model drogi umożliwiającej ładowanie w ruchu. W 2023 roku izraelski startup przetestował zbliżone rozwiązanie. Również Hyundai prowadzi badania nad tą koncepcją. Oznacza to, że idea rozwija się równolegle w kilku firmach, a jej rynkowy kształt jeszcze się nie wyłonił.
| Rok | Wydarzenie |
|---|---|
| 2021 | Stellantis przedstawia model drogi do ładowania w trakcie jazdy |
| 2023 | Izraelski startup testuje podobną technologię |
| Do końca 2026 | Budowa toru testowego Honda i Taisei |
| 2027 | Testy na drogach publicznych w Japonii |
| 2050 | Cel neutralności węglowej Hondy |
Jakie wyzwania stoją przed technologią?
Najbardziej widoczne są cztery problemy: koszty budowy infrastruktury pod nawierzchnią, sprawność układu napędu, trwałość nawierzchni poddawanej obciążeniom oraz kompatybilność różnych modeli pojazdów z jednym systemem.
Co to oznacza dla Ciebie?
Dla kierowców prywatnych najbliższe lata nie przyniosą zmiany w codziennym ładowaniu. Obecne stacje pozostaną podstawą, a bezprzewodowe rozwiązanie z drogi należy na razie traktować jako obserwację przyszłego kierunku. Warto śledzić wyniki japońskich testów z 2027 roku, bo dopiero one pokażą, czy przesył energii w ruchu przekłada się na realne oszczędności czasu i zasięgu. Dla flot ciężarowych i autobusowych to właśnie ten segment może stać się pierwszym beneficjentem, o ile koszty instalacji i trwałość nawierzchni okażą się akceptowalne.
Na podstawie: Vietnam.vn. Tekst opracowany redakcyjnie.