Indukcyjne ładowanie autobusów przez koła: jak działa Winduction
Ładowanie autobusów elektrycznych przez koła pozwala doładowywać pojazd na przystankach.
Indukcyjne ładowanie autobusów elektrycznych przez koła polega na przesyłaniu energii z płyty umieszczonej w jezdni do układu w kole pojazdu, bez konieczności zatrzymywania się w zajezdni na kilkugodzinne ładowanie. Technologię rozwija szwajcarska firma Winduction, założona przez Laurina Schwittera, Sylvaina Frickera i Sonama Bhukę, a według chip.pl jej głównym celem jest obniżenie kosztów posiadania taboru.
Czym ładowanie przez koła różni się od klasycznej indukcji?
Rozwiązanie Winduction opiera się na połączeniu płyty w nawierzchni z modułem zamontowanym w kole. Według chip.pl klasyczna indukcja traci część energii, ponieważ odstęp między cewkami zmienia się w trakcie jazdy. W przypadku systemu opartego na kołach chip.pl podaje, że sprawność przesyłu przekracza 90 proc., a straty pozostają poniżej 10 proc.
Opony w tym układzie nie zawierają kordów stalowych. Według chip.pl ich wyższy koszt jednostkowy jest pomijalny w całkowitym bilansie.
Jak często autobus musi się ładować w ciągu dnia?
Autobus doładowuje się na przystankach w trakcie eksploatacji, a nie wyłącznie w nocy. Chip.pl wskazuje, że w analizowanej trasie w rejonie lotniska Zurych–Oerlikon płyty ładujące znajdą się na 2 z 24 przystanków. Łączny czas ładowania ma wynosić 3 godziny w 16-godzinnym cyklu pracy.
Dla porównania, tradycyjne ładowanie nocne w zajezdni według chip.pl trwa 5 godzin. Zestawienie tych danych pokazuje, jak zmienia się organizacja pracy taboru:
| Parametr | Ładowanie nocne w zajezdni | Ładowanie przez koła (Winduction) |
|---|---|---|
| Czas ładowania | 5 godzin | 3 godziny w 16-godzinnym cyklu |
| Miejsce ładowania | Zajezdnia | Przystanki z płytami indukcyjnymi |
| Liczba punktów na trasie | Nie dotyczy | 2 z 24 przystanków |
| Sprawność przesyłu | Nie podano w materiale | Powyżej 90 proc. (chip.pl) |
Dlaczego ładowanie w ciągu dnia ma znaczenie dla kosztów?
Według chip.pl celem rozwiązania jest zmniejszenie pojemności akumulatorów, a co za tym idzie niższy koszt posiadania autobusów. Chip.pl wskazuje też na dwie korzyści związane z energią: możliwość wykorzystania tańszej energii słonecznej w ciągu dnia oraz uniknięcie przeciążeń sieci w szczytach nocnych.
Warto zauważyć, że obie korzyści wynikają z rozłożenia ładowania na cały dzień, a nie skupienia go w nocy. Jest to odwrotność dzisiejszego modelu, w którym autobus ładuje się głównie w zajezdni.
Kto finansuje projekt i gdzie będzie testowany?
Według chip.pl wsparcie dla projektu zapewniają Federalny Urząd Transportu oraz Szwajcarska Fundacja Klimatyczna. Poligon badawczy w Winterthur jest w budowie. Pilotaż z pasażerami w rejonie lotniska Zurych ma ruszyć zgodnie z planem w 2028 roku.
Co to oznacza dla Ciebie?
Dla czytelnika najważniejsze jest to, że opisywana technologia znajduje się na etapie budowy poligonu i przygotowań do pilotażu, a jej zalety przedstawione przez chip.pl dotyczą na razie założeń i wyników modelowych, a nie codziennej eksploatacji. Jeśli pilotaż potwierdzi podane parametry, ładowanie przez koła może zmienić sposób planowania floty: mniejsze baterie oznaczałyby mniejszy ciężar i koszt pojazdu, a rozłożenie ładowania na dzień odciążyłoby sieć w godzinach szczytu. Warto jednak śledzić kolejne etapy projektu, zanim przełoży się on na decyzje inwestycyjne miast.
Na podstawie relacji: chip.pl, Szczeciner.pl. Tekst opracowany redakcyjnie na podstawie kilku niezależnych źródeł.