27 września 2026
Technologia i Baterie

Geely opracowało ładowanie w 4,5 minuty. Rewolucja czy marketing?

Geely osiągnęło ładowanie baterii od 10% do 70% w zaledwie 4,5 minuty. Sprawdź, co stoi za tą technologią i czy zmieni rynek samochodów elektrycznych.

Krzysztof Majewski · 27 września 2026
Electric scooter plugged into a charging station in a city environment, showcasing eco-friendly urban transportation.
Fot. panumas nikhomkhai / Pexels · Pexels License

Chiński producent Geely opracował technologię szybkiego ładowania, która pozwala naładować baterię samochodu elektrycznego od 10% do 70% pojemności w zaledwie 4,5 minuty. To osiągnięcie stanowi przełom w wyścigu o zmniejszenie czasu koniecznego do przywrócenia pojazdu do pełnej mobilności.

Jak Geely pobił rekord konkurencji?

Poprzedni rekord w dziedzinie szybkiego ładowania należał do BYD, innego chińskiego producenta. Geely zdołało go przebić, wprowadzając rozwiązanie techniczne, które wymaga jednak specjalistycznego sprzętu. Osiągnięcie tego czasu naładowania nie byłoby możliwe bez ładowarek o znacznie wyższych parametrach mocy niż te, które spotykamy w standardowych instalacjach.

Czy ta technologia będzie dostępna dla zwykłych kierowców?

Ładowarki o parametrach wymaganych do osiągnięcia tego czasu ładowania nie są obecnie dostępne w zwykłych punktach handlowych ani nie stanowią standardowego wyposażenia publicznych sieci stacji ładowania. To oznacza, że przynajmniej na razie technologia pozostaje domeną specjalistycznych instalacji, prawdopodobnie zlokalizowanych w fabrykach, centrach dystrybucji lub wybranych punktach demonstracyjnych.

AspektSzczegóły
Czas ładowania (10%–70%)4,5 minuty
ProducentGeely
Poprzedni rekordBYD
Wymagane urządzenieŁadowarka o wysokich parametrach mocy
DostępnośćNiedostępna w handlu detalicznym

Co to oznacza dla Ciebie?

Choć wynik Geely robi wrażenie na papierze, rzeczywisty wpływ na codzienną praktykę kierowców elektryków będzie ograniczony w najbliższych latach. Infrastruktura ładowania na świecie, w tym w Polsce, opiera się na standardach, które pozwalają na znacznie wolniejsze ładowanie. Nawet najszybsze publiczne ładowarki DC dostępne w Polsce oferują moc znacznie poniżej tego, co wymaga technologia Geely.

Dla producentów samochodów elektrycznych taki przełom ma jednak ogromne znaczenie strategiczne. Stanowi on dowód, że granice szybkości ładowania nie są jeszcze osiągnięte, a dalszy postęp techniczny jest możliwy. Jednocześnie pokazuje, jak duża przepaść istnieje między tym, co laboratorium może osiągnąć, a tym, co rzeczywiście będzie dostępne dla masowego odbiorcy.

Kiedy szybkie ładowanie trafi do zwykłych samochodów?

Wdrożenie technologii o takich parametrach do produkcji seryjnej wymaga nie tylko doskonalenia samej ładowarki, ale również adaptacji baterii, systemów zarządzania energią oraz całej infrastruktury. Producenci będą musieli rozwiązać problem bezpieczeństwa termicznego — szybkie ładowanie generuje znaczne ciepło, które trzeba efektywnie rozpraszać.

Geely nie ujawniło, kiedy ta technologia trafi do modeli dostępnych dla konsumentów ani jakie będą koszty jej wdrożenia. Historia branży pokazuje, że przejście od laboratoryjnego rekordu do powszechnie dostępnego rozwiązania zajmuje zwykle lata, a niekiedy i dekady.

Biorąc pod uwagę tempo zmian w sektorze elektromobilności, można się spodziewać, że w ciągu kilku lat pojawią się pierwsze samochody z tą technologią, jednak dostęp do odpowiadającej jej infrastruktury pozostanie ograniczony do dużych miast i głównych szlaków komunikacyjnych.

Na podstawie: Auto Świat. Tekst opracowany redakcyjnie.