Polacy boją się elektryków. Co powstrzymuje nas od zmiany?
35% Polaków chce elektryka, ale bariery są realne: brak ładowarek, ceny, obawy o baterie. Raport pokazuje przepaść między Polską a Europą Zachodnią.
Polska jest znacznie bardziej sceptyczna wobec samochodów elektrycznych niż reszta Europy. Podczas gdy w Anglii zainteresowanie elektrykami deklaruje 69% kierowców, a w Portugalii 67%, w Polsce odsetek ten wynosi zaledwie 35% — i nie zmienia się od roku do roku.
Badanie przeprowadzone przez OTOMOTO i Minds & Roses na próbie 800 Polaków (oraz 4500 respondentów z dziewięciu innych krajów europejskich) ujawnia konkretne powody tego dystansu. To nie brak świadomości, lecz pragmatyczne obawy związane z rzeczywistymi wyzwaniami.
Dlaczego Polacy nie kupują elektryków?
Infrastruktura ładowania pozostaje największą przeszkodą. Aż 47% kierowców nie ma możliwości naładowania pojazdu w miejscu, gdzie go parkuje — czy to w garażu, czy na posesji. W Polsce, gdzie 54% kierowców mieszka w domach jednorodzinnych, ten problem dotyczy milionów osób. Bez własnej ładowarki zakup elektryka wymaga zaufania do publicznej sieci, która wciąż się rozbudowuje, ale nie wszędzie jest dostępna.
Druga przeszkoda to cena. Chociaż nowe elektryków przybywają (na koniec lipca 2026 było ich 157 tysięcy), Polacy preferują kupować samochody używane — 70% kierowców wybiera tę drogę. Jednak gotowość do zakupu używanego elektryka deklaruje zaledwie 27%, a 25% wskazuje wysoką cenę używanego pojazdu jako główny problem.
Czy bateria to rzeczywiście problem?
Tak — dla większości Polaków. Stan baterii jako źródło niepokoju wymienia 57% respondentów, a 47% boi się wysokich kosztów napraw. To naturalne: bateria to najdroższy element pojazdu, a jej wymiana to ogromny wydatek. Ponadto 52% kierowców uważa certyfikację baterii za ważną — chcą mieć pewność, co kupują.
Brak osobistych doświadczeń pogłębia te obawy. Zaledwie 44% Polaków zna osobiście właściciela elektryka, podczas gdy średnia europejska wynosi 57%. To oznacza, że większość nie ma kogoś, od kogo mogłaby się dowiedzieć, jak wygląda życie z elektrykiem na co dzień.
Hybrydę czy w pełni elektryczny?
Polacy wolą bezpieczną drogę pośrednią. Hybrydę rozważa 52% kierowców, podczas gdy na w pełni elektryczny pojazd decyduje się zaledwie 26%. To odzwierciedla pragmatyzm: hybryda oferuje elastyczność, zmniejsza obawy o zasięg i dostęp do infrastruktury, ale wciąż wymaga przyzwyczajenia się do nowej technologii.
| Deklarowana gotowość | Odsetek Polaków |
|---|---|
| Hybrydę | 52% |
| W pełni elektryczny | 26% |
| Brak zainteresowania | 22% |
Chińskie marki: szansa czy zagrożenie?
Chińskie producenci stanowią 15,5% nowych rejestracji na polskim rynku (stan z lipca 2026) i przyciągają przede wszystkim ceną — 57% rozważających ich zakup wskazuje to jako główny argument. Ponadto 39% zwraca uwagę na bogate wyposażenie standardowe, które w europejskich konkurentach kosztuje dodatkowe tysiące złotych.
Jednak 37% Polaków odrzuca chińskie marki, a główne obawy dotyczą jakości wykonania (43%) i dostępności serwisu (40%). Paradoksalnie, 40% kierowców nie kojarzy chińskich producentów, a zaledwie 16% potrafi wymienić konkretną markę — to oznacza, że decyzje są podejmowane na podstawie ogólnych przekonań, a nie faktycznej wiedzy o produktach.
Co to oznacza dla Ciebie
Jeśli mieszkasz w domu i masz możliwość zainstalowania ładowarki — sytuacja wygląda inaczej. Fotowoltaika jest już u 21% Polaków, co otwiera drogę do praktycznie darmowego ładowania. Dla tych osób elektryki stają się ekonomicznie sensowne.
Jeśli jednak mieszkasz w bloku lub nie masz kontroli nad miejscem parkowania, hybrydę warto rozważyć jako przejściowy krok. Zmniejsza ona zużycie paliwa, jest dostępna w szerokiej ofercie i nie wymaga rewolucji w codziennych nawykach.
Dla osób rozważających używane elektryków: zwróć szczególną uwagę na certyfikację baterii. To nie formalność, lecz gwarancja, że pojazd będzie użyteczny przez kolejne lata. Pytaj sprzedającego o historię baterii, jej pojemność i liczbę cykli ładowania.
Chińskie marki mogą być atrakcyjne cenowo, ale przed zakupem sprawdź dostępność serwisu w Twojej okolicy i przeczytaj opinie właścicieli. Mała liczba serwisów może oznaczać długie czasy oczekiwania i trudności z wymianą części.
Europejski kontrast
Anglia, Portugalia i Hiszpania osiągają zainteresowanie elektrykami na poziomie 65-69%. Polska jest na 35%. Różnica nie wynika z braku pieniędzy — wynika z infrastruktury i doświadczenia. W krajach o wyższym odsetku elektryków jest ich więcej na drogach, więcej ładowarek publicznych, a przede wszystkim — więcej ludzi, którzy mogą powiedzieć: „Mam elektryka i nie żałuję”.
Polska ma 145 tysięcy osobowych elektryków zarejestrowanych (stan na koniec lipca 2026). To przybywa, ale tempo jest wolne. Zmiana mentalności wymaga czasu, a przede wszystkim — rozwiązania problemu infrastruktury dla tych, którzy nie mają garażu.
Na podstawie: Forsal.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.