Elektryczne auta w Europie 2025: czy transformacja przyspieszył?
Rejestracje aut elektrycznych w UE sięgnęły 1,9 mln sztuk w 2025 roku. Jednak tempo wzrostu i udział EV drastycznie różnią się między krajami — od 95% w…
Liczba zarejestrowanych samochodów elektrycznych w Unii Europejskiej osiągnęła w 2025 roku poziom około 1,9 mln sztuk, co stanowi przełom w historii europejskiego rynku motoryzacyjnego — jednak ta liczba maskuje głębokie różnice między poszczególnymi krajami i regiony, w których transformacja ledwie się rozpoczęła.
Jak szybko rośnie sprzedaż aut elektrycznych w Europie?
Wzrost liczby rejestracji samochodów elektrycznych w ciągu ostatniej dekady był spektakularny. W 2015 roku zarejestrowało się zaledwie około 47 tysięcy elektryków, a ich udział w nowych rejestracjach wynosił 0,4%. Pięć lat później, w 2020 roku, liczba ta przekroczyła 500 tysięcy sztuk. W 2025 roku rynek prawie czterokrotnie się powiększył w stosunku do 2020 roku. Udział aut elektrycznych w nowych rejestracjach UE wzrósł z 1,9% w 2019 roku do obecnych 17,3% — co oznacza, że prawie co szósty nowy samochód w Europie to już elektryk.
Które kraje prowadzą transformację elektromobilności?
Niemcy pozostają liderem europejskim pod względem liczby nowych rejestracji aut elektrycznych — w 2025 roku zarejestrowało się tam około 545 tysięcy takich pojazdów. Wielka Brytania zajmuje drugie miejsce z 473 tysiącami, a Francja trzecie z 331 tysiącami rejestracji. Turcja, mimo że nie należy do Unii Europejskiej, znalazła się na czwartym miejscu z 187 tysiącami nowych elektryków.
Jednak liczba zarejestrowanych pojazdów to zupełnie inny obraz niż procentowy udział aut elektrycznych w nowych rejestracjach. Tutaj liderem jest Norwegia, gdzie 95% wszystkich nowych rejestracji to samochody elektryczne — kraj ten praktycznie zakończył przejście na elektromobilność w segmencie nowych pojazdów. Dania zajmuje drugie miejsce z udziałem 67,8%, a Islandia trzecie z 41,2%.
| Kraj | Liczba rejestracji (tys.) | Udział w nowych rejestracjach |
|---|---|---|
| Niemcy | 545 | 19,1% |
| Wielka Brytania | 473 | 23,4% |
| Francja | 331 | 19,6% |
| Turcja | 187 | 16,7% |
| Norwegia | 173 | 95,0% |
| Holandia | 156 | 34,1% |
| Belgia | 144 | 34,1% |
| Dania | 126 | 67,8% |
| Hiszpania | 105 | 8,7% |
| Włochy | 95 | 6,1% |
Dlaczego całkowity park samochodów elektrycznych rośnie wolniej niż nowe rejestracje?
Chociaż nowe rejestracje aut elektrycznych przyspieszyły, rzeczywisty udział elektryków w całkowitych parkach samochodowych europejskich pozostaje znacznie niższy. Średnia dla całej Unii Europejskiej wynosi zaledwie 2,9% — co oznacza, że zdecydowana większość samochodów na europejskich drogach to wciąż pojazdy spalinowe. Norwegia wyróżnia się również tutaj, gdzie auta elektryczne stanowią już 32% całego parku samochodów, ale to wyjątek, a nie reguła.
Dania, drugi kraj pod względem tempa transformacji, ma zaledwie 17,9% elektryków w swoim parku. Luksemburg i Szwecja osiągają odpowiednio 8,7% i 8,6%. Niemcy, pomimo bycia liderem w liczbach bezwzględnych, mają tylko 4,1% elektryków w całkowitym parku samochodów, a Francja 3,9%. Ta dysproporcja wynika z tego, że parki samochodowe to akumulacja pojazdów zarejestrowanych przez wiele lat — pojazdy spalinowe z poprzednich dekad wciąż dominują.
Gdzie transformacja ledwie się zaczyna?
Południowa i wschodnia Europa pozostają znacznie poniżej średniej unijnej. Włochy mają zaledwie 0,9% elektryków w swoim parku samochodowym, Hiszpania 1,1%, a Holandia 7,2%. Jednak sytuacja na Bałkanach i w krajach Europy Wschodniej jest dramatyczna — szesnaście krajów europejskich ma mniej niż 1% elektryków w całkowitym parku samochodów. Chorwacja, Czarnogóra, Serbia oraz Bośnia i Hercegowina pozostają poniżej tego progu, co oznacza, że transformacja elektromobilności w tych regionach praktycznie się nie rozpoczęła.
Co to oznacza dla przyszłości europejskiego rynku motoryzacyjnego?
Dane z 2025 roku pokazują, że transformacja elektromobilności w Europie jest rzeczywista, ale nierównomiernie rozłożona geograficznie. Kraje skandynawskie i Beneluksu przechodzą szybką zmianę, podczas gdy większość Europy Południowej i Wschodniej pozostaje na wczesnym etapie transformacji. To oznacza, że europejskie przepisy dotyczące redukcji emisji CO₂ będą realizowane w zupełnie innym tempie w poszczególnych krajach, a infrastruktura ładowania oraz dostęp do samochodów elektrycznych będą przez lata pozostawać nierównomiernie rozłożone.
Wzrost z 47 tysięcy rejestracji w 2015 roku do 1,9 miliona w 2025 roku to bezsprzeczny sukces, ale liczba ta musi być rozpatrywana w kontekście ogromnych różnic między krajami — niektóre regiony Europy praktycznie już przeszły na elektromobilność, podczas gdy inne dopiero się do niej przygotowują.
Na podstawie: Euronews.com. Tekst opracowany redakcyjnie.