7 września 2026
Rynek i Ceny

Branża nie czeka na 2040. Fabryki będą mieszać elektryków z hybrydami

Większość producentów aut nie wierzy w całkowitą elektryfikację do 2040 roku. Zamiast jednego scenariusza przygotowują się na długi okres równoległej produkcji…

Aneta Borkowska · 7 sierpnia 2026
Vast industrial factory floor with machinery, crates, and structured workstations.
Fot. Yetkin Ağaç / Pexels · Pexels License

Motoryzacja elektryczna nie przegrywa — zmienia się jednak znacznie wolniej i bardziej chaotycznie, niż sugerowały ambitne plany z lat poprzednich. Badanie AMS/ABB Automotive Manufacturing Outlook Survey 2025 ujawnia, że większość producentów samochodów nie wierzy w szybkie pożegnanie silników spalinowych i przygotowuje się zamiast tego na długi okres równoległej produkcji elektryków, hybryd i aut spalinowych.

Czy branża rzeczywiście odwraca się od elektryków?

Nie — ale zmienia podejście do tempa transformacji. Spośród 473 przedstawicieli producentów i dostawców, którzy wzięli udział w badaniu, 53% uznało, że pełne przejście na produkcję samochodów elektrycznych w terminach wyznaczanych na lata 2035–2040 będzie niemożliwe albo wyjątkowo trudne. Najczęściej wybieraną odpowiedzią było „to będzie naprawdę trudne” — wskazało ją 27% respondentów, a kolejne 26% uznało realizację za całkowicie niemożliwą.

To jednak znaczna poprawa nastrojów w stosunku do 2022 roku. Wtedy aż 59% branży uważała wyznaczone terminy za całkowicie nierealne. Zmianę stanowiska wyjaśnia praktyczne doświadczenie — od tamtego czasu producenci zdobyli wiedzę w projektowaniu elektrycznych platform, montażu akumulatorów i organizacji nowych łańcuchów dostaw. Według najnowszego badania 51% respondentów uważa, że samochody elektryczne i ich najważniejsze podzespoły są łatwiejsze do produkowania niż 12 miesięcy wcześniej, a 41% zaobserwowało spadek kosztów wytwarzania.

Jak wygląda rzeczywisty rozkład rynku w Europie?

Dane z pierwszego półrocza 2026 roku pokazują, że elektryfikacja postępuje, ale nie w jednym kierunku. Samochody elektryczne zarejestrowały 1 220 890 sztuk, co dało im 20,7% udziału w rynku unijnym — wzrost z 15,6% rok wcześniej. Jednak znacznie większą grupę stanowiły hybrydy klasyczne: 2 198 148 samochodów to 37,3% całego rynku. Hybrydy plug-in osiągnęły 577 735 sztuk i 9,8% udziału.

Benzyna i olej napędowy łącznie odpowiadały za 29,7% nowych samochodów — spadek z 37,8% rok wcześniej. Kierunek zmian jest wyraźny, ale tempo nie pozwala zakładać, że w ciągu kilkunastu lat każdy rynek i każdy segment przejdzie wyłącznie na zasilanie akumulatorowe.

Typ napęduLiczba rejestracji (H1 2026)Udział rynkuZmiana roczna
Hybrydy klasyczne2 198 14837,3%wzrost
Samochody elektryczne1 220 89020,7%+5,1 pkt.
Benzyna + olej napędowy1 763 000*29,7%-8,1 pkt.
Hybrydy plug-in577 7359,8%wzrost

*szacunek na podstawie pozostałej części rynku

Dlaczego Europa jest bardziej sceptyczna niż inne regiony?

Europejscy producenci wykazali największy sceptycyzm — 31% uznało pełne przejście za niemożliwe, a 28% za bardzo trudne. Łącznie daje to 59% branży, która wątpi w realizację planu.

Przyczyny są praktyczne. Europa musi pogodzić kilka procesów jednocześnie: producenci inwestują miliardy euro w platformy elektryczne, akumulatory i przebudowę fabryk, ale jednocześnie muszą wytwarzać samochody, na które istnieje popyt — w wielu krajach przede wszystkim hybrydy, a poza największymi miastami nadal także modele benzynowe i wysokoprężne. Do tego dochodzi konkurencja z Chin, wysokie koszty energii i pracy oraz konieczność utrzymywania rentowności zakładów.

W regionie Azji i Pacyfiku widać więcej optymizmu — 30% badanych uważa, że przejście na produkcję wyłącznie elektrycznych samochodów może nastąpić w zakładanym terminie. Duże znaczenie ma tempo rozwoju chińskiego rynku, tamtejszego przemysłu akumulatorowego oraz producentów budujących gamy od początku wokół napędu elektrycznego.

Co to oznacza dla Ciebie jako konsumenta?

Jeśli planujesz wymianę samochodu w ciągu kilku lat, będziesz mieć znacznie większy wybór. Branża nie stawia już na jeden scenariusz — 75% respondentów spodziewa się wzrostu produkcji modeli elektrycznych, ale jednocześnie 69% prognozuje zwiększenie liczby hybryd plug-in, a 66% — klasycznych hybryd. Oznacza to, że producenci będą oferować rozwiązania dostosowane do różnych potrzeb i budżetów.

Hybrydy przestają być traktowane jako krótkotrwały etap przejściowy. Pozwalają obniżać zużycie paliwa bez uzależniania kierowcy od publicznych ładowarek, a producentom umożliwiają dalsze wykorzystywanie części dotychczasowych fabryk i podzespołów. W Ameryce Północnej wzrostu ich produkcji oczekuje 75% badanych firm — najwięcej spośród analizowanych regionów.

Jakie są główne przeszkody dla całkowitej elektryfikacji?

Techniczna możliwość zbudowania samochodu elektrycznego nie jest najważniejszą przeszkodą. Wyzwania mają inny charakter:

  • Koszt pełnego przejścia — wskazało go 47% badanych
  • Niewystarczający popyt — 38% respondentów
  • Braki surowców i wzrost ich cen — 32% badanych
  • Nakłady na przebudowę zakładów — 30% branży

Kilka lat temu największym problemem były zakłócenia dostaw (wskazywało je 62% respondentów w 2022 roku). Obecnie lista przeszkód jest inna — branża nauczyła się radzić sobie z łańcuchami dostaw, ale napotyka trudności z ekonomiką transformacji i niepewnością popytu.

Jak branża przygotowuje się na przyszłość?

Odpowiedzią jest elastyczność. Aż 84% respondentów uważa, że zdolność szybkiego dostosowywania fabryk będzie jednym z najważniejszych czynników rozwoju motoryzacji w ciągu pięciu lat. Producenci inwestują w:

  • Cyfrowe bliźniaki i symulacje — 73% spodziewa się szerszego wykorzystania
  • Autonomiczne roboty transportowe — 64% przewiduje wzrost znaczenia
  • Roboty współpracujące z ludźmi — 57% branży

Takie rozwiązania mają umożliwić wprowadzanie nowych modeli i zmianę wielkości produkcji bez budowania całej linii od początku.

Jak zmienią się przepisy unijne?

W Unii obowiązują regulacje przewidujące od 2035 roku ograniczenie średniej emisji CO₂ nowych samochodów o 100% względem poziomu bazowego. Nie oznacza to zakazu użytkowania wcześniej zarejestrowanych aut ani obowiązku wymiany posiadanego samochodu.

Jednak w Unii trwają prace nad zmianą tych zasad. Projekt przedstawiony pod koniec 2025 roku zakłada obniżenie celu na 2035 rok ze 100 do 90% oraz wprowadzenie dodatkowych mechanizmów uwzględniających między innymi paliwa odnawialne i stal o niższej emisji związanej z produkcją. Propozycja nie jest jeszcze ostatecznym prawem, a stanowiska państw pozostają podzielone.

Sam przemysł nie czeka na rozstrzygnięcie tej dyskusji. Zamiast zakładać jeden obowiązujący scenariusz, przygotowuje zakłady do szybkiego zmieniania proporcji produkcji.

Co to oznacza dla branży?

Rok 2040 nie będzie punktem przełomowym, w którym fabryki całkowicie przejdą na produkcję elektryków. Zamiast tego kolejne dekady przyniosą rynek zdecydowanie bardziej zelektryfikowany, ale wciąż zróżnicowany. Do lat 30. fabryki będą równolegle wytwarzać samochody elektryczne, hybrydy plug-in, klasyczne hybrydy i modele spalinowe — w proporcjach dostosowanych do lokalnego popytu i regulacji.

Dla producentów oznacza to inwestycje w elastyczność zamiast w jeden scenariusz. Dla konsumentów — znacznie większy wybór rozwiązań dostosowanych do ich potrzeb. Dla środowiska — stopniową, ale konsekwentną redukcję emisji, choć nie tak szybką, jak sugerowały plany sprzed kilku lat.

Na podstawie: Elektromobilni.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.