31 lipca 2026
Rynek i Ceny

Opel do 2030 roku: nowy SUV z Leapmotora i tani elektryk za 15 tys. euro

Opel szykuje gruntowną przebudowę gamy do 2030 roku. Poznaj plany producenta: nowy SUV segmentu C z chińską techniką, niedrogiego elektryka i nowe generacje…

Krzysztof Majewski · 31 lipca 2026
Bright green Opel Mokka-e parked on an urban bridge with cityscape backdrop.
Fot. Olena Bohovyk / Pexels · Pexels License

Opel przygotowuje się do gruntownej transformacji swojej gamy modelowej do 2030 roku, łącząc europejski design z technologiami opracowanymi wspólnie z chińskim partnerem Leapmotorem oraz koncernem Stellantis. Plany producenta obejmują wprowadzenie kilku znaczących nowości, które mają zmienić pozycję marki na rynku samochodów elektrycznych i hybrydowych.

Jaki nowy SUV szykuje Opel z Leapmotorem?

Jednym z kluczowych projektów jest nowy SUV segmentu C, który powstanie dzięki współpracy z chińskim Leapmotorem. Samochód będzie zbliżony wymiarami do modelu Leapmotora B10, mierzącego około 4,5 metra długości, ale nadwozie zostanie zaprojektowane zgodnie z aktualnym, europejskim stylem Opla.

Nowy SUV otrzyma charakterystyczny dla marki pas Vizor na przedzie, podświetlany emblemat oraz nową sygnaturę świetlną LED. Ważnym elementem będzie bardziej napięte i dynamiczne nadwozie niż u chińskiego pierwowzoru, co ma zapewnić mu wyraźnie europejski charakter. Opel skorzysta z układów napędowych stosowanych w Leapmotorze B10, oferując klientom kilka wariantów motoryzacji.

Jakie jednostki napędowe będą dostępne?

Wśród rozważanych wariantów znajduje się silnik elektryczny o mocy 218 KM napędzający tylne koła. Wersja w pełni elektryczna może być oferowana z akumulatorem o pojemności 56 lub 67 kWh, co pozwoli na dostosowanie zasięgu do potrzeb klientów. Alternatywą ma być wersja z układem zwiększającym zasięg (EREV), w którym bateria o pojemności 18,8 kWh współpracuje z wolnossącym silnikiem benzynowym 1.5 o mocy 68 KM, pełniącym funkcję generatora energii.

W takim rozwiązaniu koła nadal napędza jednostka elektryczna, natomiast silnik spalinowy służy przede wszystkim do wytwarzania prądu, co jest rozwiązaniem coraz bardziej popularne w branży. Opel nie potwierdził jeszcze oficjalnie ostatecznej specyfikacji ani dokładnego terminu premiery tego modelu.

ParametrWariant elektrycznyWariant EREV
Silnik elektryczny218 KM, napęd tył218 KM, napęd tył
Bateria56 lub 67 kWh18,8 kWh
Silnik spalinowy1.5 benzynowy, 68 KM
Funkcja silnika spalinowegoGenerator energii
Długość pojazdu~4,5 m~4,5 m

Kiedy zadebiutuje tani elektryk Opla za 15 tys. euro?

Drugą istotną nowością ma być niewielki samochód elektryczny oparty na projekcie E-Car koncernu Stellantis. Cena podstawowej wersji Opla powinna wynosić około 15 tys. euro, co w przeliczeniu na złote polskie daje około 64,9 tys. zł (przy kursie orientacyjnym 1 EUR = 4,33 PLN). Debiut jest przewidywany na 2028 rok, a produkcja ma odbywać się w zakładzie Stellantisa w Pomigliano d’Arco we Włoszech.

Długość samochodu prawdopodobnie nie przekroczy 4 metrów, co czyni go idealnym rozwiązaniem dla miast. Model będzie przeznaczony przede wszystkim do miejskich przemieszczeń, dlatego należy spodziewać się umiarkowanej mocy i zasięgu podporządkowanego codziennym, krótkim przejazdom. Ta sama rodzina konstrukcji E-Car ma posłużyć również do stworzenia niedrogich modeli Citroëna i Fiata, co jest elementem szerszej strategii Stellantisa.

Projekt E-Car ma pomóc koncernowi obniżyć koszt produkcji samochodów elektrycznych i wprowadzić na rynek modele wyraźnie tańsze od większości obecnych propozycji. Kluczowe pytanie pozostaje jednak to, czy zapowiadana cena około 15 tys. euro zostanie utrzymana również w seryjnej wersji oferowanej klientom — historia motoryzacji pokazuje, że ceny startowe często ulegają korekcie w górę.

Co czeka Corsę i Astrę do 2030 roku?

Do końca dekady Opel zamierza wymienić dwa najważniejsze modele osobowe. Następca Corsy ma być dostępny z różnymi rodzajami napędu, co pozwoli marce dopasować ofertę do sytuacji na poszczególnych europejskich rynkach — zarówno tam, gdzie dominuje popyt na samochody elektryczne, jak i gdzie klienci wciąż preferują silniki spalinowe. Nowa generacja Astry ma być oferowana także jako kombi, rozszerzając możliwości wyboru dla rodzin.

Zarówno Corsa, jak i Astra wykorzystają platformę STLA One, która będzie podstawą kolejnych modeli Stellantisa. To rozwiązanie pozwoli na efektywne dzielenie kosztów badań i rozwoju w ramach koncernu, jednocześnie zapewniając każdej marce możliwość indywidualnego stylizowania swoich modeli.

Jaka jest strategia Opla w ramach Stellantisa?

W ramach strategii FaSTLAne 2030 Opel został określony jako marka regionalna, skupiona przede wszystkim na wybranych rynkach, w tym na Europie. Podobną rolę w strukturze Stellantisa mają pełnić między innymi Alfa Romeo, Citroën, Chrysler i Dodge. Ograniczenie liczby regionów nie oznacza wygaszania Opla, lecz raczej podporządkowanie jego gamy potrzebom europejskich klientów.

Współpraca z Leapmotorem może z czasem objąć również inne samochody Opla, choć obecnie nie przedstawiono konkretnych projektów. Kierunek zmian jest jednak czytelny: marka ma łączyć europejską stylistykę i pozycjonowanie z techniką rozwijaną wspólnie w ramach Stellantisa oraz jego chińskiego partnera.

Co to oznacza dla polskich kierowców?

Na polskim rynku plany Opla mogą oznaczać dostęp do bardziej zróżnicowanej oferty samochodów elektrycznych i hybrydowych. Nowy SUV segmentu C z technologią Leapmotora może być interesującą alternatywą dla osób szukających pojazdu o europejskim designie i chińskich rozwiązaniach technicznych — połączeniu coraz bardziej popularnym w branży. Tani elektryk za około 65 tys. zł (jeśli cena będzie utrzymana) byłby znaczącym zniżkowaniem w stosunku do obecnych ofert na polskim rynku, gdzie najtańsze nowe samochody elektryczne zaczynają się zwykle od wyższych kwot.

Dla polskich kierowców ważne będzie również to, czy nowe modele będą dostępne w Polsce — jako marka regionalna Opel może ograniczyć dostępność niektórych modeli na wybranych rynkach. Jednocześnie strategia Stellantisa zakładająca produkcję we Włoszech może wpłynąć na logistykę dostaw i potencjalnie na ceny końcowe dla klientów polskich.

Na podstawie: MotoGuru.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.