Opel do 2030 roku: nowy SUV z Leapmotora i tani elektryk za 15 tys. euro
Opel szykuje gruntowną przebudowę gamy do 2030 roku. Poznaj plany producenta: nowy SUV segmentu C z chińską techniką, niedrogiego elektryka i nowe generacje…
Opel przygotowuje się do gruntownej transformacji swojej gamy modelowej do 2030 roku, łącząc europejski design z technologiami opracowanymi wspólnie z chińskim partnerem Leapmotorem oraz koncernem Stellantis. Plany producenta obejmują wprowadzenie kilku znaczących nowości, które mają zmienić pozycję marki na rynku samochodów elektrycznych i hybrydowych.
Jaki nowy SUV szykuje Opel z Leapmotorem?
Jednym z kluczowych projektów jest nowy SUV segmentu C, który powstanie dzięki współpracy z chińskim Leapmotorem. Samochód będzie zbliżony wymiarami do modelu Leapmotora B10, mierzącego około 4,5 metra długości, ale nadwozie zostanie zaprojektowane zgodnie z aktualnym, europejskim stylem Opla.
Nowy SUV otrzyma charakterystyczny dla marki pas Vizor na przedzie, podświetlany emblemat oraz nową sygnaturę świetlną LED. Ważnym elementem będzie bardziej napięte i dynamiczne nadwozie niż u chińskiego pierwowzoru, co ma zapewnić mu wyraźnie europejski charakter. Opel skorzysta z układów napędowych stosowanych w Leapmotorze B10, oferując klientom kilka wariantów motoryzacji.
Jakie jednostki napędowe będą dostępne?
Wśród rozważanych wariantów znajduje się silnik elektryczny o mocy 218 KM napędzający tylne koła. Wersja w pełni elektryczna może być oferowana z akumulatorem o pojemności 56 lub 67 kWh, co pozwoli na dostosowanie zasięgu do potrzeb klientów. Alternatywą ma być wersja z układem zwiększającym zasięg (EREV), w którym bateria o pojemności 18,8 kWh współpracuje z wolnossącym silnikiem benzynowym 1.5 o mocy 68 KM, pełniącym funkcję generatora energii.
W takim rozwiązaniu koła nadal napędza jednostka elektryczna, natomiast silnik spalinowy służy przede wszystkim do wytwarzania prądu, co jest rozwiązaniem coraz bardziej popularne w branży. Opel nie potwierdził jeszcze oficjalnie ostatecznej specyfikacji ani dokładnego terminu premiery tego modelu.
| Parametr | Wariant elektryczny | Wariant EREV |
|---|---|---|
| Silnik elektryczny | 218 KM, napęd tył | 218 KM, napęd tył |
| Bateria | 56 lub 67 kWh | 18,8 kWh |
| Silnik spalinowy | — | 1.5 benzynowy, 68 KM |
| Funkcja silnika spalinowego | — | Generator energii |
| Długość pojazdu | ~4,5 m | ~4,5 m |
Kiedy zadebiutuje tani elektryk Opla za 15 tys. euro?
Drugą istotną nowością ma być niewielki samochód elektryczny oparty na projekcie E-Car koncernu Stellantis. Cena podstawowej wersji Opla powinna wynosić około 15 tys. euro, co w przeliczeniu na złote polskie daje około 64,9 tys. zł (przy kursie orientacyjnym 1 EUR = 4,33 PLN). Debiut jest przewidywany na 2028 rok, a produkcja ma odbywać się w zakładzie Stellantisa w Pomigliano d’Arco we Włoszech.
Długość samochodu prawdopodobnie nie przekroczy 4 metrów, co czyni go idealnym rozwiązaniem dla miast. Model będzie przeznaczony przede wszystkim do miejskich przemieszczeń, dlatego należy spodziewać się umiarkowanej mocy i zasięgu podporządkowanego codziennym, krótkim przejazdom. Ta sama rodzina konstrukcji E-Car ma posłużyć również do stworzenia niedrogich modeli Citroëna i Fiata, co jest elementem szerszej strategii Stellantisa.
Projekt E-Car ma pomóc koncernowi obniżyć koszt produkcji samochodów elektrycznych i wprowadzić na rynek modele wyraźnie tańsze od większości obecnych propozycji. Kluczowe pytanie pozostaje jednak to, czy zapowiadana cena około 15 tys. euro zostanie utrzymana również w seryjnej wersji oferowanej klientom — historia motoryzacji pokazuje, że ceny startowe często ulegają korekcie w górę.
Co czeka Corsę i Astrę do 2030 roku?
Do końca dekady Opel zamierza wymienić dwa najważniejsze modele osobowe. Następca Corsy ma być dostępny z różnymi rodzajami napędu, co pozwoli marce dopasować ofertę do sytuacji na poszczególnych europejskich rynkach — zarówno tam, gdzie dominuje popyt na samochody elektryczne, jak i gdzie klienci wciąż preferują silniki spalinowe. Nowa generacja Astry ma być oferowana także jako kombi, rozszerzając możliwości wyboru dla rodzin.
Zarówno Corsa, jak i Astra wykorzystają platformę STLA One, która będzie podstawą kolejnych modeli Stellantisa. To rozwiązanie pozwoli na efektywne dzielenie kosztów badań i rozwoju w ramach koncernu, jednocześnie zapewniając każdej marce możliwość indywidualnego stylizowania swoich modeli.
Jaka jest strategia Opla w ramach Stellantisa?
W ramach strategii FaSTLAne 2030 Opel został określony jako marka regionalna, skupiona przede wszystkim na wybranych rynkach, w tym na Europie. Podobną rolę w strukturze Stellantisa mają pełnić między innymi Alfa Romeo, Citroën, Chrysler i Dodge. Ograniczenie liczby regionów nie oznacza wygaszania Opla, lecz raczej podporządkowanie jego gamy potrzebom europejskich klientów.
Współpraca z Leapmotorem może z czasem objąć również inne samochody Opla, choć obecnie nie przedstawiono konkretnych projektów. Kierunek zmian jest jednak czytelny: marka ma łączyć europejską stylistykę i pozycjonowanie z techniką rozwijaną wspólnie w ramach Stellantisa oraz jego chińskiego partnera.
Co to oznacza dla polskich kierowców?
Na polskim rynku plany Opla mogą oznaczać dostęp do bardziej zróżnicowanej oferty samochodów elektrycznych i hybrydowych. Nowy SUV segmentu C z technologią Leapmotora może być interesującą alternatywą dla osób szukających pojazdu o europejskim designie i chińskich rozwiązaniach technicznych — połączeniu coraz bardziej popularnym w branży. Tani elektryk za około 65 tys. zł (jeśli cena będzie utrzymana) byłby znaczącym zniżkowaniem w stosunku do obecnych ofert na polskim rynku, gdzie najtańsze nowe samochody elektryczne zaczynają się zwykle od wyższych kwot.
Dla polskich kierowców ważne będzie również to, czy nowe modele będą dostępne w Polsce — jako marka regionalna Opel może ograniczyć dostępność niektórych modeli na wybranych rynkach. Jednocześnie strategia Stellantisa zakładająca produkcję we Włoszech może wpłynąć na logistykę dostaw i potencjalnie na ceny końcowe dla klientów polskich.
Na podstawie: MotoGuru.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.